ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
sobota, 16 listopada 2013
43. "Niewielu osobników ma takiego pecha: urodzić się dwukrotnie".

09:13, arturobandim , z miotłą
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012
182.

Średnia była ta książka. Dlatego może mnie troche zraziła do czytania w ogóle (nie dlatego nie czytałam, ze był kolejny długi weekend i to na wyjeździe, absolutnie!). Heroinowo-alkoholowa opowieść o Sznghaju jest jakby ze 20 lat za późno wydana... takie rzeczy to my, w Europie, robiliśmy w latach 80siątych. Nie ma w niej więcej treści - główna bohaterka albo ćpa, albo sypia z chłopakami albo jest akurat pijana.

Nic ciekawego. 

Tagi: Mian Mian
14:24, arturobandim , z miotłą
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 stycznia 2012
181.

Jestem, jestem... trochę świętowałam, ale już będę czytać! Jeszcze 63 dni mojej akcji, ciekawe ile ksiązek uda mi się przeczytać.

Powieść Mileny Agus to historia jej babci. szalonej dziewczyny ze wsi, która po czterech latach podstawówki pisała wiersze i lubiła rozmawiać na poważne tematy. Babci, która miała w sobie tajemnicę - ciągle szukała milości. w dzieciństwie, młodości, nawet jako mężatka i matka - ciagle myślała, że nie kocha za mocno, za dobrze, odpowiednio.

20:16, arturobandim , z miotłą
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 grudnia 2011
180.

Nie umiem pływać, ale po przeczytaniu tej książki miałabym ochotę zanurzyc się w wodzie i pływać, pływać, pływać... Opowieść złotej medalistki olimpijskiej Philomeny Ash to historia jej miłości do wody, jej uzależnienia od pływania, zanurzania się i wypływania, od rywalizacji i chęci zywcięstwa. Ale może przede wszystkim jest to historia rozpadu rodziny po śmierci starszej siostry, załamania rodziców, nałogu narkotycznego kolejnej córki i nie umiejetności odnalezienia się w tym jeszcze jednej, najmłodszej córki. Cienkie nici, które łączyły rodzinę rwą się. Ale czy uda się je związać jeszcze raz?

Polecam! 

179.

Bardzo lubię tę serię (już chyba o tym pisałam) a jeszcze bardziej polubiłam, jak zobaczyłam tę fantastyczną wyprzedaż http://www.wab.com.pl/ Korzystajcie!

Kupiłam pięć książek i teraz je czytam :)

Mary Gooch jest gruba. Nie tłuściutka, pulchniutka i taka trochę zaokrąglona tylko gruba w ten brzydki, gargantuiczny sposób, kiedy nie widzisz własnych stóp. Jedzenie jej nie smakuje, nie cieszy się nim, je żeby nie myśleć o listach rzeczy do zrobienia, o sprawach do załatwienia, o męzu, chorej matce, śmierci ojca. Mary opamięta się dopiero, kiedy w 25 rocznicę slubu opuści ja mąż. W podróży za nim Mary odnajdzie przyjemność pomagania innym, społeczność, która ją zaakceptuje, porozumienie z teściową, odnajdzie samą siebie - Mary Gooch, która je wtedy, gdy jest głodna.

Bardzo dobra powieść, polecam!

 

poniedziałek, 04 lipca 2011
93.

Wróciłam. Cała i zdrowa, zadowolona i naładowana entuzjazmem... Jutro zaczynam nową pracę, trzymajcie kciuki!

Nie czytałam wiele, ale te dwie książki, które przeczytałam były bardzo dobre.

Debiutancka, ale wyjatkowo udana powieść. Trzy pokolenia kobiet - ich zmagania, szamotanina w życiu, złe i dobre wybory, ich miłości i poświecenia, opisane są troche smutnym, trochę zabawnym za to szczerym i niesamowicie prawdziwym językiem. Bardzo polecam!

czwartek, 21 kwietnia 2011
45.

Niełatwa ta książka. Angot otwiera się tak, że nie wiem czy ja chciałam tak dokładnie wszystko wiedzieć... sama się nad tym zastanawiałam, ale nie zostawiłm książki, bo nigdy tego nie robię.

Opowieść o miłości, homoseksualiźmie, kazirodztwie, własnych słabościach, ograniczeniach. Strumień świadomości pełen wyrzutów i wyznań, tak naprawdę nie wiadomo czy napisany przez 39letnią pisarkę czy może dorastającą, skrzywdzoną dziewczynę, która w niej tkwi. Trudna lektura.

niedziela, 03 kwietnia 2011
28.

Dzieciństwo to naprawdę ciężka sprawa. A jeśli jeszcze jest się pół-Angielką pół-Nigeryjką żyjąca po trochu w jednej i drugiej kulturze i ma sie 8 lat, to naprawdę musi być przechlapane. Ale nawet mimo pojawienia sie Tilly Tilly można sobie poradzić, jeśli ma się dookoła mądrych, zaufanych ludzi.

To był baaardzo długi dzień.

Dobranoc

sobota, 02 kwietnia 2011
27.

Fajna ta książka! Naprawdę nie ma to jak sobotnie popołudnie, piękna pogoda, słońce i dobra książka. Wzruszająca i zabawna. Olga - bohaterka opowiada o swoim życiu, rodzinie, szukaniu męża, opuszczeniu przez męża i kolejnych, w większości nieudanych, romansach. Opowiada ze swadą i ukazując wszystko trochę w krzywym zwierciadle. Najważniejsze to umieć się śmiać z samego siebie! 

niedziela, 27 marca 2011
21.

Bardzo fajna historia. Dowodząca, że życie pisze najlepsze scenariusze. A jak chce się  kapitalnych historii warto wsłuchać się w rytm rodziny i obserwować domowników :)

O autorze
Tagi