ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
czwartek, 31 października 2013
42. "Miłość, przynajmniej na samym początku, może być równie potężna jak amulet".

Miłość Cassie do Alexa jest potężna, magiczna i obezwładniająca jak, nie przykładając, jakiś amulet. Ale też nieszczęśliwa, bo mąż malteretuje ją fizycznie. Cassie postanawia odejść dopiero wtedy, gdy walczy o kogoś innego, a w ucieczce pomaga jej Will Latający Koń, przypadkowo spotkany w Los Angeles policjant, co ważniejsze Lakota z Dakoty Południowej. U jego krewnych Cassie odnajduje drogę do swojego serca, do uczuć, które pozwalały, by dawała się bić, poniżać i by potem ciągle wybaczała.

Dla mnie ta powieść to trochę science-fiction, bo napradę trudno jest mi sie wczuć w kobietę przez lata poniżaną, bitą i rozumieć jej motywy, by nie opuszczać partnera. Dla mnie sprawa byłaby oczywista po pierwszym razie. Ale dobrze się czyta.  

sobota, 26 października 2013
41. "Nie ma nic bardziej twórczego... ani destruktywnego... niz wielki umysł, który uparcie dąży do celu."

Ach, być Robertem Langdonem choć przez jeden dzień! Obudzić się we florenckim szpitalu u boku mając piękną, młodą lekarkę, która - akurat - ma niesamowicie wysokie IQ i jest wszechstronnie uzdolniona. Uciekać chwilę potem przed strzelajacymi do ciebie osobnikami płci różnej. Zwiedzać Florencję, Wenecję, Turcję tej samej doby bez jedzenia i picia. Ach, być Robertem Langdonem i znów uratować świat! (tym razem od potęznego wirusa, który jest skrzętnie ukryty, a prowadzą do niego wskazówki z "Piekła" Dantego, które OCZYWIŚCIE Robert Langdon zna prawie na pamięć)   

niedziela, 20 października 2013
40. "Nigdy nie miał w sobie miejsca na ból innych ludzi."

Fiński kryminał, w którym najbardziej przerażająca jest chyba pogoda: akcja rozgrywa się na jakieś dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem, kiedy to północ Finlandii jest w ciągłych ciemnościach. Czyta sie nieźle, polecam do autobusu, w jakąś podróż lub jak macie chwilę wolnego, jak wam przypadkowo wpadnie w ręce. Specjalnie jej nie szukajcie, nic wyjątkowego.

20:32, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 października 2013
39. "Ale prywatne żarty są prywatne. Dlatego nic więcej nie powiedzieli".

Jak Jack Reacher złapie stopa... to bójcie się wszyscy! Okazuje sie, że w samochodzie jest porwana kobieta. Jak wyjść cało z opresji? Dlaczego we wsystko zamieszane są państwowe agencje wywiadowcze? Dokąd ta droga ma prowadzić? 

38. "Najdziwniejsze w macierzyństwie: dopóki się nie ma dzieci, nie wie się nawet, jak bardzo chiało się je mieć".

Delia ma narzeczonego, czteroletnią córeczkę i kochającego ojca. Zawodowo, razem z psem do tego wyszkolonym, szuka zaginionych ludzi. Tym większe jest jej zaskoczenie, kiedy któregoś dnia przychodzi z drugiego końca kraju nakaz sądowy aresztujący jej ojca. Co się okazało... ojciec uprowadził dziewczynkę w dzieciństwie, jej matka ciągle żyje. Razem z procesem sądowym rozpoczyna się żmudny etap przypominania sobie kim się właściwie jest. 

piątek, 11 października 2013
37. "Źródło nie do wyśledzenia"

O autorze
Tagi