ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
środa, 24 października 2012
61. "Babciu, gdzie myśmy się właściwie poznali?"

Opowieść o tym, jak może wyglądać rodzina i jak coraz częściej wygląda - mama i tata mają nowych partnerów, oni mogą mieć dzieci i wszyscy są swoimi "po części" krewnymi. Dzieci mogą być podobne do rodziców lub mieć tylko cechy tożsame a moga też przybyć do nich choć urodził je kto inny. Dorośli mogą nie mieć dzieci i być rodziną ze swoimi przyjaciółmi. Nieważne jak wygląda nasza rodzina, ważne, że dom pachnie zawsze domem (i każdy ma swój specyficzny zapach!) 

60. "Gdybyś jedną z nich mógł zyskać, którą byś wybrał?"

Autor opowiada o różnych nadprzyrodzonych mocach, o zdolnościach, które dzieci często chciałyby mieć. Na przykład: by umieć latać, być niewidzialnym, rozmawiać ze zwierzętami lub być juz dorosłym (i kłaść się spać, kiedy samemu się chce!). Ale czy na pewno, mając takie supermoce bylibyśmy zadowolenie ze wszystkiego...? hmmm, mam wiele wątpliwości :)

sobota, 20 października 2012
59. "Istotą rzeczy jest bicie serca, pulsowanie tętnicy szyjnej, cieplo rąk."

Smutne, autobiograficzne wspomnienia autorki ubrane w opowieści o małej dziewczynce, wiecznie spóźnionej, zapomnianej przez dorosłych i ciągle gubiącej klucz. Pięknie napisane, wcale się nie dziwię, że książka znalazła sie w ścislej siódemce nominowanych do nagrody Nike. Jest wzruszająca, chwyta za serce ale jednocześnie dzięki swojej prostolinijności nie jest patetyczna, zbyt sentymentalna. Cóż, losy powojennego dziecka, którego matka straciła wszystko podczas wojny i nie umiała kochać a ojciec pochodził z "innego świata", z Mediolanu, z zza zachodniej, wrogiej granicy...

Polecam gorąco!

17:21, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 października 2012
58. "Tak chyba boli żal za życiem, jak myślisz, bialy człowieku?"

czwartek, 18 października 2012
57. "Ale ja nie mam rajstop ze szwem."

"a myślisz że wartą przeczytania jest ta książka nowa? ta o tych zabitych kotach? no ja myślę że wartościową ona jest przeczytania. tylko na fejsie nie ma jeszcze o niej, nikt z naszych znajomych jej chyba nie czytał, nikt jej nie lajkuje.... nie wiem... ale chyba i tak warto bo ta autorka ona podobno studiowała niedaleko nas, tam wiesz, jak ten mały dziedziniec co tyle obdartusów ciągle siedzi, co jest po tej, no po prawo jak przechodzi się za bramę... no tam wlasnie... ale to dawno było jak ona studiowała, chyba w latach dziewiędziesiątych, ona tam chyba studiowała jeszcze jak ta Paktofonika żyla, no tak mi sie wydaje, nie jestem pewna, nie mam pamięci do dat, no tak...tak? nie, nie robię nic, na fejsie jestem, mam dla ciebie fidbek, zaraz cie sfidbekuje bo tu mam Jasiu pisze właśnie co on tam pisze? a no że fajna i ok ta książka, no jak fajna i jak ok, to może można przeczytać, co? chyba tam nie ma prawdziwych martwych kotów, co? no?... tak, ja będę tylko muszę tu jeszcze, a? no? to pa! narka! in tacz!"

niedziela, 14 października 2012
56. "Czy czujesz ból, odkad zrozumiałeś, że jesteś tylko przypisem w życiu innych ludzi?"

Wspaniale pisze Joyce Carol Oates i trochę oszalalam na jej punkcie, ale ta powieść dala mi nieźle w kość. Bardzo długo ją czytałam, bo jest smutna, ciężka, naszpikowana negatywnymi uczuciami i gęsta w języku, bez światła i oddechu.

Ale polecam, naprawdę, bo to literatura z najwyższej półki!

55. "Bez względu na to, którą drogą pójdziesz, zobaczysz te same krajobrazy."

Bardzo podobała mi się ta powieść.

Jodi Picoult porusza kwestie religii, wiary, oddania, poświęcenia bardzo sprawnie, bez oceniania, poruszająco i wnikliwie.

Corka June, Claire, ma chore serce, może ją uratować jedynie przeszczep. Serce chce je oddać wiezień skazany na śmierć za zabójstwo... ojca i siostry Claire. Ale to tylko początek, bo okazuje się, że Shay - morderca ma niezwykłe umiejętności i cytuje gnostyckie ewangelie z pamięci. Czy jest kolejnym Mesjaszem, czy tylko zwykłym magikiem? Jak mamy to ocenić? Czy poznamy Jezusa, kiedy powróci na ziemię? I czy Shay dokonał morderstwa za które został skazany na smierć?

Bardzo dobrze się czyta, polecam na jesienne popołudnie.   

wtorek, 09 października 2012
54. "Wszyscy mamy w głowie podkład muzyczny do naszego życia".

Pametam jeszcze ten czas, kiedy zachwycały mnie książki Carrolla... chyba bezpowrotnie minął :) Te opowiadania nie są złe, mają jakieś ciekawe tło, niepokojącą czy zabawną treśc, ale nie sa też czymś niezwykłym, nie chwytają za serce i nie zaskakują na tyle, na ile mogłyby/powinny. Wolę Kereta!

niedziela, 07 października 2012
53. "Pisz tak, jakbyś z sobą nigdy nie rozmawiał i omijał z daleka".

Niech zachętą do przeczytania tej wspaniałej, arcyciekawej, trochę śmiesznej i trochę smutnej książki będzie ten cytat z listu Michała Rusinka:

"Wracam właśnie od mojej Szefowej, która dość długo mi nie otwierała, choć byliśmy umówieni. W końcu otworzyla i mówi 'Przepraszam, nie słyszałam, jak pan dzwonił, bo oglądam film niemy'".

 

O autorze
Tagi