ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
piątek, 15 sierpnia 2014
35. "Co jakiś czas trzeba sobie prawie umrzeć".

10:38, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 sierpnia 2014
34. "I będziemy patrzeć, czy nie pojawi się jakiś spokojny przybysz, niewidzialny koczownik wędrujący nie wiadomo gdzie..."

Przeczytałam tę książkę tylko dlatego, żeby znać ją wcześniej niż obejrzę film (którego nie mogę się już doczekać!) i jestem zadowolona. To bardzo dobry thiller polityczny, aktualny, wciągający. Nie mogłam sobie tylko poradzić z nie "obsadzaniem" w roli bohaterów aktorów, którzy ich grają. "Widziała" Hoffmana, Defoe, McAdams.

W Hamburgu po ciężkiej przeprawie, ucieczce właściwie ze Szwecji pojawia się Issa Karpow, Czeczen po więziennych przejściach. Szuka banku, w którym lata temu jego ojciec zdeponował ogromne pieniądze... czy na działalność terrorystyczną? Czy Issa naprawdę - tak jak zapowiada - chce po prostu studiować a resztę majątku oddać organizacjom charytatywnym? Jego tropem podążają agenci niemieckiego, brytyjskiego i amerykańskiego wywiadu z czego największe wrazenie robi smutny, sterany, przygnębiony i niesłuchany właściwie przez nikogo Gunther Bachmann.

Książka jest porywająca nie przez samochodowe pościgi, strzelaniny, ale przez intrygi, rozbitych, samotnych bohaterów i taki bardzo wyczuwalny klimat duchoty i przygnębienia. Na pewno film będzie wspaniały, to ostatnia rola wielkiego, nieodżałowanego Philipa Seymoura Hoffmana, obejrzyjcie koniecznie! Ale wcześniej sięgnijcie po powieść LeCarre.

13:00, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Tagi