ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
środa, 29 sierpnia 2012
"Nie ma mnie dla nikogo..."

Nie mogę nic czytać po tym Nesbo... poza tym odkryłam, dzięki koleżance, ten oto piękny serial: "Magic City". Jest 1959 rok, w Miami rządzą mafiosi, dziwki i alkohol i w tej scenerii prowadzi swój wielki, pełen luksusów i ekstrawagancji hotel Ike Evans.

Polecam szczerze!

15:16, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 sierpnia 2012
46. "Wszystko było nowe. Nic się nie zmieniło"

Trochę mnie nie było, bo wyjechałam na Coke Live Music Festival zobaczyć The Roots i wielkiego mistrza Snoop Dogga zanim stanie się łagodnym jak baranek, Snoop Lionem...

Było warto, bo koncerty były świetne!

A po powrocie myk, myk patrzę a tu kolejny Nesbo no i ostatni z Harrym Holem więc dawkowałam sobie i powoli czytałam, żeby jak najdłużej cieszyć się obecnością mojego ulubieńca. 

Hole wraca do Oslo po trzecha latach w Bangoku, po trzech latach nie picia, po trzech latach zajmowania się innymi sprawami, niz bycie policjantem, wraca, bo jest potrzebny. Niby prosta sprawa: jeden narkoman zabił drugiego, bo tamten nie chciał się z nim podzielić narkotykami, ale wszystko sie kompikuje, gdy dowaidujemy się, że jednym z tych nastolatków był Oleg, syn Rakel...

W tej powieści jest wszystko, co najlepsze u Nesbo. Nieustraszony Harry, jego siła dedukcji, powracająca miłość do pięknej kobiety, ale też i pomocna Beate i Hagen, były szef i wielka mafia narkotykowa, działająca pod przywództwem tajemniczego Dubaja i skorumpowani policjanci. Wszystko jest, tylko zakończenie smutne. Cóż.   

wtorek, 07 sierpnia 2012
45. "Niebo jest tym, czym człowiek chce je widzieć."

Już koniec z tymi romansami. Obiecuję!

Jamie i Maggie są wspaniałym małżeństwem, bardzo sobie oddanym i kochającym. Kiedy kobieta zapada na nowotworową chorobę i jest czuje się coraz gorzej prosi męża, by pozbawil ją cierpienia, by pozwolił jej odejść, by ją zabił po prostu. Ponieważ Jamie nigdy niczego nie odmawiał żonie a jej stan jest terminalny, dokonuje tego, o co prosiła kobieta. I ta książka to opowieść jego procesu i opowieść jego milości.

Ale są też kolejni bohaterowie - kuzyn Jamiego, Cam, który w swoim własnym małżeństwie jest tym, który kocha trochę mniej i jego żona Allie, tak oddana męzowi, że nawet nie zauważa, że wikła się on w romans z Mią, jej asystentką. Kogo wybierze Cam i czy Jamie nie żaluje swojej decyzji?  

środa, 01 sierpnia 2012
44. "Proszę, zrozum mnie. Taka już jestem i nic na to nie poradzę."

Poprzednia część może była śmieszna i zaskakująca w swojej naiwności, ale ta to apogeum absurdu. Coś jak skrzyżowanie "Mody na sukces" z Jane Austen w sosie z "Gossip Girl".

Jest tu wielki wybawca rodzeństwa, które zdążyło uciec od babci, primabalerina, zdolny lekarz, karlica, zła, obłąkana matka i jej młody mąż, poderwany później przez jej córkę. Jest demoniczna babka i wspomnienia z przeszłości. Co najważniejsze to straszne dialogi i błędy w chronologii, ale tak rażące, że aż nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać...

Porażka!

43. "Są książki, które mogą cię nauczyć, w jaki sposób wszystko może stać się proste"

O, ja nie mogę! To chyba mój pierwszy harlequin w życiu, bo nie wiem, jak skategoryzować tę powieść, przy której książki Nory Roberts to zgrabnie napisane powieści obyczajowe, z interesującą treścią i dobrze zarysowanymi bohaterami.

W tej powieści ważna jest tylko miłość.

Sokojna czteroosobowa rodzina przeżywa załamanie po śmierci ojca; matka nie jest w stanie zapracować na dzieci więc prosi, błaga swoich rodziców, by mogli u nich zamieszkać. W końcu babka dzieci zgadza się, ale zamyka dzieci na poddaszu, tak by dziadek nigdy ich nie widział, bo ich matka popełniła straszny, niewybaczalny błąd wychodząc za mąż za swojego przyrodniego wujka. Ufff...

Czwórka rodzeństwa musi więc sobie radzić sama, starsi - Chris i Cathy wychowują dwójkę młodszych, robią im łąkę na poddaszu, uczą czytać, oglądają z nimi telewizję jednocześnie powoli zakochują się w sobie w zupełnie nie bratersko-siostrzany sposób (bleee!). Matka wychodzi po raz drugi za mąż i zapomina o swoich latoroślach. Więc rodzeństwo, by przetrwać musi radzić sobie samo...

Dziwna książka, słabo napisana, ale bardzo wciągająca.

42. "Mamy sobie do powiedzenia rzeczy, na które nikt jeszcze nie wymyślił słów"

Kolejna powieść o miłości... Niezła jest ta Jodi Picoult!

Jane Jones jest nie bardzo zadowolona ze swojego związku, nie bardzo spełniona w pracy, nie za dobrze wspomina dzieciństwo... jedyne z czego jest dumna to jej córka - Rebeka. Mąż Jane, Olivier, jest znanym naukowcem, specjalistą od humbuków, zadowolonym z pracy na tyle, że zapomina, że ma rodzinę. Początek powieści to ich kłótnia, która sprawia, że Jane z córką jadą przez cały kraj do brata Jane - Joleya, który pracuje w sadzie jabłkowym razem z Samem i Hadleyem. Sam zakochuje sie w Jane a Hadley w Rebece... może wszystko by im się poukładało, gdyby nie jadący za żoną i córką Olivier.

Dużo emocji, rozmów o miłości, wzruszeń, przebaczania i zapachu jabłek. Na wakacje może być!

O autorze
Tagi