ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
środa, 31 sierpnia 2011
122.

Bardzo smutna, piękna książka. O chorobie, dojrzewaniu, ale przede wszystkim o przyjaźni. O miłości do przodków, o muzyce Beatleasów i o domku na drzewie. Podobno autobiograficzna - mam nadzieję jednak, że nie wszystkie te rzeczy przytrafiły się autorowi.

Polecam gorąco!

wtorek, 30 sierpnia 2011
121.

Bardzo prosta historia. 

Logan, podczas działań wojennych w Iraku, znajduje zdjęcie kobiety. Mimo tego, że wiesza je w kantynie, nikt się po nie nie zgłasza, także Logan zabiera je i nosi zawsze przy sobie. Wkróce, po kilku akcjach wojennych z których za każdym razem uchodzi z życiem, jego przyjaciel Victor wmawia mu, że zdjęcie przynosi mu szczeście. Zatem zapewne i kobieta ze zdjęcia przyniesie mu szczęście. Logan wyrusza przez pół kraju w poszukiwaniu nieznajomej. Znajduje ją, ona ma syna, babcię i głupiego byłego męża, co zwiastuje pewne problemy, ale wszystko kończy się łatwym do przewidzenia happyendem.

Finito. 

sobota, 27 sierpnia 2011
120.

Niezawodna Georgia nadaje z Paryżewa - piękna szkolna wycieczka kończy się amorami jakiegoś nieznanego chłopca, Bóg Seksu zamiast kariery gwiazdy rocka wybiera ratowanie kangurów w Nowej Zelandii, koszmarne bliźniaczki wreszcie dostają za swoje, Angus zostaje ojcem a Georgia ma Ogólna Podjarkę. Oj, tylko raz w życiu ma się piętnaście lat... :)

piątek, 26 sierpnia 2011
119.

Zawodowy obowiązek każe mi czytać wszystko. Wszystko, do czego mam dostęp, co może się przydać w pracy i - oczywiście - co mi się podoba :)

Opowieść o kapitanie Robercie Falkonie Scotcie jest pełna przygód i zapierających dech w piersiach zwrotów akcji Jednocześnie jest bardzo przystępnie opowiedziana i zaprojektowana graficznie - opowieść pana Bibelota jest na białym tle a same historyczne fakty o kapitanie na niebieskim. Bardzo polecam dzieciom, które o różnych ważnych postaciach historycznych chciałyby się dowiedzieć nie tylko suchych faktów. W serii "Tajemnice słynnych ludzi" jest też historia Aleksandra Wielkiego czy Krzysztofa Kolumba.

118.

Perypetii nieszczęsnej Georgii Nicolson ciąg dalszy... Wnerwiający rodzice zabierają ją na wakacje do Szkocji - najnudniejszego miejsca na świecie, Libby zaczęła sypiać w jej łóżku z Panem Nocnikiem, Angus musiał niestety poddać się operacji usunięcia "rodzynków", Bóg Seksu zaczyna międzynarodową karierę i co najgorsze Dave Jajcarz zaczyna się jej niebezpiecznie podobać...

117.

Bardzo smutna, wyważona, świetnie "skrojona", prawdziwa powieść.

Może dlatego, że ta Kalicińska odbija mi się jeszcze czkawką, ta historia podobała mi się tak bardzo. Dlatego, że problem tu poruszony jest taki sam jak w "Domu nad rozlewiskiem", tylko że tam jest niewielki i nieważny a tu urasta do najważniejszej rzeczy: jest to porzucenie bohaterki przez matkę w dzieciństwie.

U Kalicińskiej od razu wyczułam fałszywą nutę, gdy Gosia widzi się z matką pierwszy raz po czterdziestu latach, ale już się przytulają, opowiadają sobie swoje historie, robią razem pikle i po jednym dniu już jest sielanka. No, jak tak można?! Jak można tak pominąć i ograniczyć tę więź, która dla każdego człowieka jest najważniejsza, jak można przemilczeć bolączki dorastania bez matki, jak można to tak (kolokwialnie mówiąc) olać.

W "Lini życia" jest zupełnie odwrotnie. Porzucona przez matkę, w wieku pięciu lat, Paige całe swoje życie zmaga się z syndromem opuszczonego, niechcianego dziecka. Wychowana przez ojca w katolickiej wierze, jak tylko kończy osiemnaście lat - ucieka z domu. Ucieka przed nim, za matką oraz szukać samej siebie. Znajduje Nicholasa - studenta medycyny, który nagle zastępuje jej cały świat. To mezalians, bo Nicholas jest z zamożnej bostońskiej rodziny a Paige to biedna znajda z Chicago. Choć nie jest łatwo kochają się i chcą być razem. Wszystko zmienia się gdy Paige zachodzi w ciążę. Jej przemiana i rozmyślania nad mającym się urodzić dzieckiem, bezwiednie ciągną ją do myślenia o matce, o tym, co ona przeżywała i dlaczego uciekła. Trzy miesiące po urodzeniu dziecka Paige, tak jak jej matka, opuszcza rodzinę, by spotkać się w końcu z jej największym bólem i stratą oko w oko. Czy powrót do męza i dziecka będzie jeszcze możliwy? Czy może uciekanie ma we krwi?

Bardzo dobra powieść!

13:46, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 sierpnia 2011
116.

O wiele lepsza ta powieść, niz ta, którą wcześniej czytałam. Pewnie dlatego, że główna bohaterka nie zakochuje się w narzeczonym przyjaciółki, co - jak kiedyś już pisałam - jest dla mnie większym science fiction niż książki Lema.

Claudia i Ben są fajnym, kochającym się małżeństwem trzydziestolatków. Tylko, że Ben chce mieć dziecko a Claudia nie - nie chce, nigdy nie chciała i on dobrze o tym wiedział. Rozstanie jest smutne, ale nieuniknione. Cała powieść to historia o odchodzeniu od egoizmu tak, żeby nie tracić swojej tożsamości, o dzieleniue się uczuciami, ale też przyjmowaniu ich w zamian, o kompromisach, które są trudne ale nie niewykonalne.

Dobrze się czyta!

13:59, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
115.

Pomyślałam sobie, że nie mogę, naprawdę nie mogę czytać tylko przygód Harrego Hole'a i Georgii Nicolson, nawet jeśli bardzo bym chciała ;)

No i sięgnęłam po tą powieść Kalicińskiej. Ale to była jedna z najnudniejszych książek, jakie przeczytałam EVER. Nie głupia i nie źle napisana, tylko nudna po prostu. Może gdybym była kobietą koło pięćdziesiątki i potrzebowała się nauczyć robić przetwory, chciała powspominać stare, predwojenne dzieje i pozachwycać się przyrodą (co robię codziennie, kiedy tylko wyjrzę przez okno), to wtedy by mi się podobała. Ale tak - jest pretensjonalna, nudna i nieprawdziwa. O problemach kobiet w tym wieku najlepiej jednak wie Doris Lessing, nieźle piszą też Nadine Gordimer i Zadie Smith (szczególnie w "O pięknie"). Potrafią nazwać uczucia, ale nie trywializować ich, potrafią zmierzyć się z całą tą siłą i jednocześnie słabością, jakie kobiety mają w tym wyjątkowym wieku.

Szkoda mi było trochę czasu na tę książkę, ale cóż... Mam jeszcze pozostałe dwie części i chyba też je przeczytam, żeby być fair i znać całą historię... zastanowię się jeszcze ;)

środa, 17 sierpnia 2011
114.

Do Oslo, z dalekiego Zagrzebia, przyjeżdża Mali Spasitelj - Mały Wybawiciel wykonać swoje ostatnie zlecenie. Niestety, nie wszystko układa sie po jego myśli... Po zabójstwie do akcji wkracza Harry Hole (!!!) i jego drużyna: Halvorsen, Beate i Skarre. Ponieważ zabity był jednym z żołnierzy Armii Zbawienia w grę wchodzą koneksje, kontakty i pieniądze.

Świetnie, jak zwykle, się czyta!

poniedziałek, 15 sierpnia 2011
113.

Nic gorszego niż bycie nastolatkiem! Georgia w kolejnej części swojego pamietnika nie musi jechać na koniec świata do Nowej Zelandii, bo jej ojciec wraca, ale za to ma wiele innych problemów. Bóg Seksu, czyli siedemnastoletni chłopak z warzywniaka, nie zwraca na nią uwagi, mama znów próbuje kogoś poderwać, Libby i Angus razem z zasikanymi majtkami i trupami ptaszków śpią w jej łóżku, a najlepsza kumpela Jas nie jest tak bystra i błyskotliwa jak Goergia chciałaby, żeby była. No i... nikt jej nie rozumie (oczywiście!).

 
1 , 2
O autorze
Tagi