ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
wtorek, 28 czerwca 2011
Slow Show

Do zobaczenia po drugiej stronie lustra, znów uciekam do Gdyni, znów w świat muzyki. Trochę w smutnych okolicznościach ale biorę książki i byleby nie padało to dam radę!

"Of all the people, I hoped it'd be you. To come and free me, take me away. To show me my home. Where I was born. Where I belong."

10:33, arturobandim , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
92.

Książka z gazety zawsze warta kupienia! :)

Spowiedź życia smutnego faceta, tylko konfiguracja trochę dziwna, bo zwierza się swojej synowej, porzuconej przez męża. Bardzo krótka, bardzo lekko się czyta... czyżby plażowy dodatek zamiast powszechnych w tym czasie w gazetach - toreb lub japonek? 

10:25, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
91.

Niezły ten kryminał tylko trochę nierealny... zaadoptowane dziecko pewnej francuskiej etolożki ma specjalne umiejetności - taki początek a kończy się walką dzikich zwierząt w Mongolii... Średnio się czyta.

90.

Takie marzenie, które nie spełnia się często - być przez chwilę kimś innym. To właśnie przydarza się głównemu bohaterowi powieści Amelii Nothomb. Ale ma szczęście skubaniec, bo przyjmuje tożsamość niesamowicie bogatego mężczyzny, a razem z jego nazwiskiem - jego pięknę żonę, dom w Wersalu i miliony na koncie. 

10:16, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 czerwca 2011
89.

Taka trochę męcząca ta książka... tym bardziej, że jestem na urlopie i ciężko mi się oderwać od innych, pasjonujących, zajęć, żeby poczytać ;)

Ale byłam dziś w bibliotece i myślę, że lepiej trafiłam... od jutra zacznę sprawdzać :)

 

20:12, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 czerwca 2011
We Are All Made Of Stars

Orange Warsaw Festival here I coooooooooooooooooooooooooooooooooooome!

12:14, arturobandim , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
88.

Bardzo fajna ta historia, przeznaczona chyba dla trochę młodszych czytelników niż ja, ale co tam... Nikt Owens ( w skrócie Nik) wychowuje sie na cmentarzu, po tym, jak cała jego rodzina zginęła z rąk okrutnego mordercy Jacka. Mogłoby się wydawać, że to nie jest odpowiedznie miejsce dla dziecka, ale nic bardziej mylnego :) Nik ma wspaniałych (przyszywanych) rodziców, żywych i martwych przyjaciół i przygody, o jakich niektóre dzieci mogą tylko pomarzyć.

czwartek, 16 czerwca 2011
87.

O, niebiosa!

Oto najnudniejsza książka Johna Grishama ever... niestety...

Fabuła jest tak nieciekawa (chyba, że jest się fanem futbolu amerykańskiego i nie trzeba sięgać do 114nastu przypisów, które wyjaśniają zagmatwane reguły tej gry), bohaterowie tak plastikowi, dialogi tak drewniane, że zęby bolą przy czytaniu. Nawet opowieść o Parmie i włoskim jedzeniu nie wciąga. Ostrzegam! Nie czytajcie!

14:56, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
Adapt or Die

Byłam wczoraj z siostrą w kinie na tym filmie. Podobał nam się.

Hanna wychowuje się tylko z ojcem, w lesie gdzieś niedaleko Kuusamo. Szybko biega, strzela z łuku, potrafi oprawić jelenia. Jest silna, rozsądna i mądra - ma niezwykła zdolność zapamiętywania wszytskiego, co przeczyta. I jest gotowa zmierzyć sie ze światem... bo oczywiscie: gdzieś tam czyhaja na nią źli ludzie, którzy chcą ją zabić.

Bardzo fajne sensacyjno-rozrywkowe kino. Świetna muzyka Chemical Brothers! Polecam.

Tagi: film
11:17, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 czerwca 2011
86.

Każda miłość jest najważniejsza, każda najpiękniejsza, najcenniejsza i niezapomniana. Choćby minęło 60 lat, zmieniały się kontynenty, przyjaciele odchodzili, książki się gubiły. Leo Gursky ja przeżył i odnalazł swoją Almę, nawet jeśli nie tą samą. Gorąco polecam!

 
1 , 2
O autorze
Tagi