ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
sobota, 30 kwietnia 2011
Hint

Byłam wczoraj na comiesięcznych książkowych zakupach. Nic nie planowałam, zdałam się na szczęście. I chyba fajnie wyszło. Kupiłam jedną książkę z serii Spojrzenia PIWu, jedną autora, którego lubię, jedną dlatego, że już jakiś czas chciałam ją przeczytać, jedną dlatego, że była w zawrotnej cenie 50 groszy a kolejne trzy, ponieważ spodobało mi się pierwsze zdanie.

Zawsze zwracam na nie uwagę, musi przyciagać, być wskazówką i zachętą. Musi być fajne, mieć brzmienie i swój rytm. Myślę, że te książki mi się spodobają. Oto pierwsze zdania:

"- Ach, tak - powiedziała Rose Mbikwa, patrząc w górę na szybującego wysoko ponad parkingiem muzeum w Nairobi wielkiego, ciemnego ptaka o eleganckim ogonie."

"Zanim Georgia i Bessi przyszły na świat, na chwilę się zawahały."

"Prawie przez dwadzieścia pięć lat bez przerwy siedziałam na rogu rynku i sprzedawałam te gazety, tak, że zobaczyłam trochę świata."

16:43, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
51.

Ponieważ przeczytałam ten wiersz wczoraj trzy czy cztery razy to pomyślałam, że mogę go tu wpisać. Mojej 10-miesięcznej bratanicy baaardzo się podobało :)

Tagi: dla dzieci
16:29, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
50.

Krótka, dosadna powieść. Ale piękna - tak jak "Jedwab" Baricco, który uwielbiam. Żadne słowo nie jest zbędne.

"(...) mimo całej niepojętości życia, my, prawdopodobnie, przechodzimy przez nie pragnąc jedynie powrotu do piekła, które nas zrodziło, i zamieszkania w nim u boku kogoś, kto kiedyś z tego piekła nas wybawił. Próbowała odpowiedzieć sobie na pytanie, skąd płynie ta absurdalna wierność rzeczom potwornym, ale pojęła, że nie ma na to odpowiedzi. Rozumiała tylko, że nic nie jest silniejsze od tego instynktu, który każe nam wracać w miejsce, gdzie zadano nam ból, i powielać tę chwilę przez całe lata. Z tą jedną myślą, że ktoś, kto uratował nas raz, może potem zrobić to na zawsze. W nie kończącym się piekle, takim samym jak tamto, z którego przychodzimy. Lecz nagle miłosiernym. I bez krwi." 

49.

Świetna powieść! Przyjemność z jej czytania była tak wielka, że nie chciałam wcale kończyć! Czułam się jak wtedy, gdy w pierwszej klasie liceum czytałam "Świat według Garpa" - zachwycona, z wypiekami na twarzy.

To jest właśnie taka powieść - wielowątkowa, o życiu, które bywa (zawsze, naprawdę zawsze!) zabawniejsze i dziwniejsze od niejednej książki czy filmu. Rose i Ruby są siostrami syjamskimi, zrośniętymi głowami. Opowiadają swoją historię, historię wujka i cioci, którzy je adoptowali, historię malego miasteczka w Kanadzie skąd pochodzą, swoich sąsiadów, miłości i rozczarowań z werwą, radością, smutkiem. Po prostu prawdziwie. 

Naprawdę gorąco polecam!

środa, 27 kwietnia 2011
48.

Włoska powieść o pięciu kobietach połączonych przyjaźnią, pracą bądź facetami. O trudnych wyborach, miłości, poświęceniu i wielkim domu, w którym zamieszkały, by każda mogła skupić się naprawdę na sobie.

Nieźle się czyta.

wtorek, 26 kwietnia 2011
47.

Bardzo sprawnie napisana powieść o umiejętności radzenia sobie z życiową tragedią. Robert po wypadku, w którym stracił żonę i roczne dziecko wyprowadza się z córka na koniec kraju, do krainy zasypanej śniegiem i odległej od sąsiadów. Ale nawet tam spotyka go coś, co każe jeszcze raz się zastanowić nad jego smutkiem i żałobą.

Dobrze się czyta. 

20:57, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
46.

Luźne zapiski młodej emigrantki na temat Paryża, Francji, mężczyzn, alkoholu, międzynarodowych przyjaźni i życia w całej jego wspaniałości. Czyta się nieźle, ale nic wyjątkowego.

czwartek, 21 kwietnia 2011
45.

Niełatwa ta książka. Angot otwiera się tak, że nie wiem czy ja chciałam tak dokładnie wszystko wiedzieć... sama się nad tym zastanawiałam, ale nie zostawiłm książki, bo nigdy tego nie robię.

Opowieść o miłości, homoseksualiźmie, kazirodztwie, własnych słabościach, ograniczeniach. Strumień świadomości pełen wyrzutów i wyznań, tak naprawdę nie wiadomo czy napisany przez 39letnią pisarkę czy może dorastającą, skrzywdzoną dziewczynę, która w niej tkwi. Trudna lektura.

środa, 20 kwietnia 2011
44.

Bardzo lekka książka choć sensacyjna opowieść. Ale srednio trzyma w napięciu, bohaterowie nie są wyraziśxi, dobrze się czyta, bo szybko ale nie wiem  czy jeszcze kiedyś siegnę po tę autorkę.

Jared wychodzi z więzienia i od razu planuje kolejny skok. Wciąga w to swoją siostrę i jej siedemnastoletniego syna. Ale ponieważ ktoś popełnia jeden "fałszywy krok" cały napad przekształca się w kompletnie coś innego...

20:51, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
43.

Piękna książka, naprawdę.

Ma fatalną okładkę i słabo przetłumaczony tytuł (w oryginale "Redemption" więc nie wiem, kto to tłumaczył) i wygląda jak jakiś mutancik, który urodził się po połączeniu Nory Roberts i Rosamunde Pilcher, a w środku taka zawartość, że zapiera dech.

Opowieści sześciu kobiet o codzienności, małżeństwie, miłości, rodzinie, macierzyństwie i życiowych wyborach poruszają do głębi. Są pięknie napisane, wzruszające i szczere. Po przeczytaniu już wiedziałam, że do Roberts i Pilcher mają się nijak. Są bardziej jak połączenie doświadczeń i wrażliwości Alice Munro z Rachel Cusk :)

A mottem jest wiersz Raymonda Carvera...

 
1 , 2 , 3
O autorze
Tagi