ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
piątek, 26 grudnia 2014
"Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci".

Stanisław Barańczak (1946-2014)

SERENADA, SZEPTANA DO UCHA 
PRZY WTÓRZE SZMERU KLIMATYZATORA

Przez lat dwadzieścia dziewięć
wiedziałaś wszystko; tylko
jednego do dziś nie wiesz:
jak mi się znudzić. Był to

wyczyn jedyny w swoim
rodzaju. Odkrycia inne —
maczanie w sosie z soi
chińskich pierożków, w kinie

obejrzani „Wałkonie”,
pusta plaża (poligon)
pod Mrzeżynem, gwałtownie
szkarłatne i kolibrom,

ich liberalnym flirtom,
chętne kwiaty Hawajów,
Guinness, Das wohltemperierte
(tego słuchają w Raju:

Arta Tatuma i Bacha),
powieści Nabokowa,
smak rzadkich przewag w szachach,
herbata (nałogowa

zależność), nawet mała
maciejka czy hortensja —
każda rzecz jakoś umiała
wyrobić w sobie potencjał

przyzwyczajenia. Czyli
można, jeżeli się chce.
Głupie rzeczy się nauczyły.
A ty, taka bystra — nie.



19:00, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 grudnia 2014
68. "Nigdy nie brakowało jej pewności siebie i zwykle nie widziała sensu, żeby czegokolwiek żałować".

droga_przez_kl

Świetna książka, naprawdę. Wielka Brytania, nieprzyjazne wybrzeże, małe miasteczko portowe i zbrodnia sprzed dziesięciu lat, która powraca, gdy okazuje się, że są nowe dowody w śledztwie a skazana na dożywocie "morderczyni" (niesłusznie, bo jest niewinna) popełnia samobójstwo w więzieniu. Do akcji wkracza Vera Stanhope i daję wam słowo nigdy nie widzieliście takiej fajnej pani detektyw! Jest nieładna, gruba, wielka, niesubtelna i średnio sympatyczna, ale ma wspaniały zmysł obserwacji, umysł ostry jak brzytwa i pogodny charakter. Nie ukryją się przed nią wszystkie małomiasteczkowe tajemnice, powiązania, koligacje, szepty i niedpowiedziane historie. Super się czyta, jutro biorę dwie kolejne powieści z Verą!

17:43, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 grudnia 2014
67. "Ludzie nie zasługują na wieczny brak światła, na upodlenie".

Tochman__Eli_Eli__front_prev

 Właśnie przeczytałam i nie wiem, jak teraz zasnę...

23:17, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 grudnia 2014
66. "Im nas jest więcej, tym weselej".

Czacha

Oto moja nowa ulubienica, Amelia Parch vel Czacha! Lat dziewięć, dumna posiadaczka dwóch chomików, jednej mamy - potrójnie rozwiedzionej, jednej siostry - Helgi, która ma innego tatę oraz jednego taty, który ma nową dziewczynę. Mama też zresztą znów się z kimś spotyka! Amelia marzy o psie a w wolnych chwilach opowiada w pamiętniku o swoich wakacjach - z mama i Helgą w Grecji oraz z tatą na Mazurach i to tak opowiada, że boki zrywać! Jest zabawna, rezolutna, spostrzegawcza, prawdomówna do granic przyzwoitości i tak fajnie całkiem dziecinna.

Jest moją absolutna faworytką tych książek dziecięco/młodzieżowych, które ostatnio przeczytałam i mam nadzieję, ze spodoba się też mojej bratanicy, której mam zamiar kupić przygody Czachy pod choinkę.

18:29, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 grudnia 2014
65. "Muzyka może być wibracją lub dźwiękiem, ale nie jednym i drugim".

panienski.grob

 

niedziela, 07 grudnia 2014
64. "Świat mnie dzisiaj nie kochał".

 

wladcaliczbbiext25996503Weekend z Markiem Krajewskim to zawsze dobry pomysł, piszę to do wszystkich, którzy zastanawiają się czy czytać jego książki. Już wam zazdroszczę, że dopiero poznacie Eberharda Mocka i Edwarda Popielskiego!
W tej powieści Popielski mieszka już we Wroclawiu oczywiście z niestrudzoną, oddaną i niezawodną kuzynką Leokadią. Akcja dzieje się w 1956 roku, ale kuzynostwo ciągle żyje i ubiera się (wspaniałe, jak zwylke opisy!) jak przed wojną. Popielski ma 70 lat i trafia do niego nietypowa sprawa. Hrabia Zaranek-Plater wynajmuje go, by dostać spadek po swoim (wciąż żyjącym!) bracie; Popielski ma mianowicie udowodnić, ze ów brat - zdolny matematyk i niebywały ekscentryk - jest chory psychicznie. Twierdzi on bowiem, że trzy ostatnie samobójstwa we Wrocławiu wydarzyły sie z powodu demona Belmispara - władcy liczb. Sprawy Popielskiemu nie udaje się do końca rozwiązać, ale w 2013 roku zabiera się za nią - po przeczytaniu pamiętników ojca - jego syn, Wacław Remus...
Wspaniały język, odniesienia do klasyki jak zawsze odpowiednio nie nużące, smakowite opisy potraw, poczucie humoru na poziomie, przedwojenna kindersztuba i zagadkowa sprawa... to wszystko sprawi, ze zakochacie się w Popielskim!

17:15, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 grudnia 2014
63. "Na zawsze zachowamy w sobie dusze odkrywców".
przepowiedniasynowsloncabiext23238775
Ostatnia (czy na pewno?) część przygód Ostrowskich i Gardnerów. No może i dobrze, że ostatnia bo poziom nieprawdopodobieństwa jest już u szczytu... Może i panna Ofelia, bibliotekarka z Zalesia, ma tajne pieniądze (spadek? wygrana?), za które co roku przemierza Amerykę Południową w poszukiwaniu ojca. Może i dzieci na wczasach są dobrze zaopatrzeni przez rodziców także mogą z dnia na dzień kupić pięć biletów do Peru, może nawet i linie lotnicze im sprzyjają i połączenia są tylko bezpośrednie, może nawet i można uciec z chińskiego więzienia - jak rodzice dzieci, ale jak się PRZYPADKOWO panna Ofelia a potem wujek Ryszard natknął na dzieci w amazońskiej puszczy to już naprawdę... ręce opadają :)
Ale przygoda wspaniała, El Dorado znalezione, pan Łyczko także, rodzice wolni, Ryszard nareszcie się oświadczył Ofelii i zobaczymy co teraz...
10:36, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 grudnia 2014
62. "To przeszłość ją poraziła".
zimawbikinibiext26622244
17:40, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 grudnia 2014
61. "Zaginiony klucz do zaginionej krainy".

17:00, arturobandim
Link Komentarze (1) »
60. "Chciała obejmować wszystkich, którzy się do niej zbliżyli, uczynić ich swoimi".

Tagi: kryminał
12:23, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Tagi