ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
sobota, 25 lutego 2012
198.

Arcyzabawna, trochę tragiczna, szczera do bólu kości i zaskakująca powieść. Co więcej - to wspomnienia! Aż niemożliwe, żeby ktoś mógł tyle przeżyć...

Augusten ma rodziców, straszego brata i zamiłowanie do układania włosów. Nie ma codziennych śniadań, bezpieczeństwa i pewności, że rodzina jest najważniejsza. Po rozwodzie matka zaczyna się leczyć psychiatrycznie u niejakiego doktora Fincha i wtedy Augusten zyskuje przyjaciółkę, kochanka, nałóg papierosowy i przekonanie, że jesli przetrwał w tym domu wariatów, to uda mu się przeżyć wszędzie.

Wypożyczcie sobie koniecznie!

15:58, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lutego 2012
197.

"Gupikowo" to powieść dla dzieci ze starszych klas podstawówki i dla nastolatków. Główną bohaterką jest 14letnia Marysi, która marzy o akwarium. Kiedy w końcu rodzice pozwalają jej kupić całe rodzeństwo angażuje się i pomaga przy rybkach. Miko, Josia i Wojo na równi z Marysią obserwują życie Gupikowa, małe radości i smutki rybek. Bardzo ciepła, miła opowieść o niekoniecznie idealnej za to prawdziwej rodzinie, z którą miło byłoby się zaprzyjaźnić.

196.

Pięknie narysowana książka dla dzieci! Klasa Franka jedzie do Warszawy na wycieczkę do opery. Oczywiście wszyscy są pewni, że to okroooooooooopnie nudne, choc nigdy w operze nie byli. Przewodniczka zaczyna opowiadać o Stanisławie Moniuszce, kiedy Franek z kolegą postanawiają "urwać się". Biegnie za nimi kujonka - zuzia - i we trójkę spotykają Ducha Opery (który okazuje się inspicjentem, panem Makarym), który z pasją opowiada im o Moniuszce: jego dzieciństwie, wielkiej miłości - Olusi, problemach majątkowych i dwóch najbardziej znanych operach "Halce" i "Strasznym dworze".

Do książki dołączona jest płyta a w tekście są numerki utworów także można czytać i jednocześnie słuchać tego, o czym się czyta/właśnie przeczytało. Polecam małym i dużym melomanom!

Tagi: dla dzieci
15:39, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
195.

Czytałam poprzedni kryminał Kallentofta, ale powiem szczerze, że nic w ogóle  z niego nie pamiętam... dlatego to spotkanie z Malin Fors było, w wielkiej mierze, nowe i świeże, jakbym dopiero co ją poznała.

Szwedzkie miasteczka są najniebezpieczniejsze na świecie - każdy wielbiciel kryminałów już to wie. I nie inaczej jest tu. W parku zostaje znaleziona wymyta, wyszorowana do czysta 14letnia naga dziewczynka, z obrażeniami wskazującymi na gwałt i cięzkie zadrapania. Nic nie pamięta. Kiedy kilka dni później policja znajduje inną ofiarę z takimi samymi obrażeniami wiadomo już, że to lato będzie niespokojne. Samotna chwilowo Malin Fors (jej córka pojechała z ojcem na wakacje na Bali) będzie miała wiele pracy...

Opisy lata są świetne! Opisy gorąca, skwaru, upału, męczących się, dyszących, oblepionych potem ludzi są niezmiernie przekonujące i trochę przytłaczające. Ma się wrażnie, że słońce naprawdę osacza cię z każdej strony. Malin Fors jest 34latką samotnie wychowującą córkę, kochającą byłego męża, ale od czasu do czasu sypiającą z dziennikarzem z lokalnej gazety. Lubi tequilę i chodzić na siłownię. A my możemy z łatwością polubić ją, bo książkę czyta się dobrze, jest wciągająca.

środa, 15 lutego 2012
194.

Klara ma kota, kochanka Aleksa i pociąg do wina. Nie ma pociągu do mamy - jeździ autem, ale rzadko bo kobiety nie mogą się dogadać: jedna drugiej zniszczyła życie, dlatego kochają się najbardziej w świecie. Ma przyjaciółkę Wronkę, która jest zawsze przy niej chyba że jest znów z jakimś nowym chłopakiem. A przyjaciel Klary - Piotr ciągle nie wie czy jest tym gejem, czy nie. Zapraszam do zwariowanego świata neurozy, whisky i nieformalnych związków!

Tagi: iza kuna
20:28, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lutego 2012
193.

Richard Yates jest kronikarzem codziennego życia, co w każdej jego powieści zawiera się w tym, że są przejmująco smutne. Bohaterowie ciągle popełniają jakieś błędy, niepotrzebnie angażują sie w z góry przegrane dyskusje, kłócą się bez powodu, obrażają i/lub nie mogą porozumieć.

To Yates napisał "Drogę do szczęścia" na podstawie której Sam Mendes zrobił film z Kate Winslet i Leonardo DiCaprio: jeśli widzieliście ten film to już wiecie jaka jest proza pisarza...

W tej historii Evan, młody chłopak, ma przed sobą całą przyszłość, ale niefortunnie romans z liceum kończy się przypadkowym macierzyństwem i chłopak wplątuje się w nieudane, za wczesne małżeństwo. Kiedy jest już po rozwodzie, podczas podróży do Nowego Yorku wraz z ojcem łapią gumę. Pukają do pierwszych napotkanych drzwi i tak poznają Glorię i jej dwoje dzieci...

Przypadek sprawia, że losy dwóch rodzin komplikują się ze sobą...

Świetna powieść, bardzo spokojna i wyważona. Litertura przenosząca nas w czasy 50. XX wieku, czasy wojny, alkoholu do śniadania, palenia w ciąży, czasy kiedy "niedomaganie" mogło oznaczać chorobę psychiczną a status majątkowy był zasadniczy przy zawieraniu przyjaźni.

 

15:47, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 lutego 2012
192.

Bardzo dobra, mało znana w Polsce kolejna powieść Jennifer Egan, laureatki Pulitzera z 2011 roku.

Słodko gorzka opowieść o przemijaniu - to najkrótsza recenzja. Egan opowiada o kilku osobach, których losy przeplatają się, które pojawiają się i znikają w życiu innych czasem na chwilkę, czasem na dłużej. Filarami historii są Sasha i jej szef Benni Salazar. Poznajemy ich przeszłość, teraźniejszość i opowieści ich dzieci. Ich upadki, wzloty, sukcesy, radości, kochanków i przemijający czas. Powieść kończy się za jakieś 20 lat od teraz... i mam nadzieję, że nie tak, jak to przedstawiła autorka.

Warto przeczytać! 

20:13, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 lutego 2012
191.

Opowiadania Barnesa dostałam na Gwiazdkę, ale fajnie mi sie przydałay teraz, w takim zalatanym, zajętym czasie w życiu, kiedy szykuja się na wielkie zmiany...

Są proste, prawdziwe, przejmujące, trochę smutne i trochę zabawne. Jak samo zycie! Najbardziej ujęły mnie trzy akty z kolacji u znajomych, to jak dosłowny zapis rozmów ludzi przy stole: pełen dygresji, nagłych zwrotów w dyskusji, nawiązań, porównań, metafor. Jakby Barnes podstawił dyktafon przypadkowym znajomym, którzy - jak my wszyscy - po kolacji, przy winie opowiadają sobie różne rzeczy. Świetne ucho do dialogów. Salinger byłby dumny :) 

20:15, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 lutego 2012
190.

Bardzo fajna, sensacyjna powieść. Jest 1929 rok i w Nowym Yorku upada giełda a wraz z nią losy wielu ludzi, szaraków, ale też tych najpotężniejszych: mafiosów, policjantów, ludzi burmistrza. Morderstwo, a później kolejne, które ma rozwikłać Joe Quinn od poczatku wydają się być powiązane z szarą eminencją miasta, z jej najwyższymi władzami. Ale Quinn jest nieustraszony, dzielny, odważny i zakochany w pięknej Marcie (narzeczonej brata, ale co tam), która też okazuje się zamieszana w tajemnicze zabójstwa... Skorumpowani policjanci, cyniczni politycy, biedni zwykli ludzie. Naprawdę świetny klimat! Coś jak połączenie Tajemnic Los Angeles z Boardwalk Empire 

14:01, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Tagi