ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
poniedziałek, 30 stycznia 2012
189.

Przeczytałam dziś te krociutką, malutka książeczke choć chyba dwie czy trzy z tych historii znałam wcześniej, byly w Wysokich Obcasach czy Dużym Formacie. ale i tak zawsze miło poczytać coś Szczygła.

Jego wnikliwość i delikatność, umiejetność spostrzegania i prowadzenia rozmowy jest niesłychana. Czy chodzi o jakąś kartkę z lat 50. na której są nazwiska kobiet z datami urodzenia, czy o panią Janinę i jej manię zapisywania wszystkiego czy o wokalistkę Tercetu Egzotycznego, opisuje wszystko ciepło i z uczuciem. Widać, że Szczygła interesuje życie, bycie i wszystkie jego odcienie. Polecam gorąco!

188.

Ewa Ostrowska napisała serię książek o kłopotach dzieci. Książek i dla małych czytelników i dla ich rodziców, o tym jak dzieci się czują, kiedy sa troszkę smutne, zaniedbane, muszą wziąć odpowiedzialność za rodzica lub ten, nieopatrznie oczywiście, zostawi je w supermakecie. Edukacyjne, mądre, rysunki też niczego sobie. Polecam!

187.

Musiałam trochę odreagowac tego Kevina...

Opowiasta o Andzi jest historią jej pobytu u babci na wsi podczas majówki. Starszy kolega mówi Andzi i jej małym kuzynom, że w domu babci mieszkał kiedys potworny pan Baryłka, który lubi straszyć nocami dzieci. Kiedy faktycznie coś w nocy budzi maluchy, tylko nieustraszona Andzia jest w stanie stawić temu czoło...  

czwartek, 26 stycznia 2012
186.

Ta książka odebrała mi ochotę na czytanie na kilkanaście dni, odebrała mi ochotę na wszystko... nigdy chyba nie czytałam tak długo powieści... Nie mogłam się do niej wcale zabrać, po kilkudziesięciu stronach czułam jakbym się taplała w bagnie i mijały dwa dni zanim znów zmuszałam się, by po nią sięgnąć.

Teraz jest głośno o filmie na podstawie tej powieści, o wspaniałej kreacji świetnej aktorki - Tildy Swinton, ale ja nie pójdę do kina, nie obejrzę tego filmu, po przeczytaniu powieści mam już dość Kevina i jego mrocznego, nieszczęśliwego świata. Bez miłości, bez przyjaciół tylko z kuszą. Mam też dosyć jego matki - przeintelektualizowanej emancypantki, która trochę kocha, troche ocenia, sama nie wie czego chce. Dosyć ojca - pociesznego safanduły, poklepującego po ramieniu i wcinającego hamburgery. Tylko z Celią mogłabym sie zakolegować, ale ona nie miała na to szans...

 

16:38, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 stycznia 2012
185.

 

Lubię tego pisarza. On jest taki całkiem mój, jakbym tylko ja go stworzyła, bo nikt z moich znajomych go nie zna. I marzę sobie czasem, że jakbym miała odpowiedzieć w ankiecie Miasta książek, na pytanie "Mało znana książka, która zasługuje na uznanie" to wybrałabym "Pył" Johna Fantego.

Jego książki są ciepłe, spokojne, to powieści obyczajowe w najlepszym tego słowa znaczeniu - opowiadają o zwykłych dniach zwykłych ludzi. O niemożności pisania, o pociągu do butelki czy - tak jak w tej powieści - o założeniu rodziny i dojrzewaniu do tego stanu, do bycia ojcem, matką ale też do pogodzenia się z własnymi rodzicami. Podobno, kiedy ma się dzieci całkiem inaczej patrzy się na własnych staruszków... nie wiem, może to prawda.

Zachęcam gorąco do poznawania Johna Fantego!

Tagi: John Fante
14:26, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012
184.

Przepięknie ilustrowana opowieść o tym, jak plotka puszczona bez zastanowienia, może zrobić krzywdę prawemu i dobremu człowiekowi. Rysunki cu-do-wne!

14:29, arturobandim
Link Dodaj komentarz »
183.

Opowiedziana na nowo bajka Ezopa ma, tak jak to powinno być z bajkami, uniewersalny charakter, jest ponadczasowa i dlatego ciągla aktualna. Nie chcijcie być tyranami, dzieci! To nigdy nie wychodzi na dobre.

182.

Średnia była ta książka. Dlatego może mnie troche zraziła do czytania w ogóle (nie dlatego nie czytałam, ze był kolejny długi weekend i to na wyjeździe, absolutnie!). Heroinowo-alkoholowa opowieść o Sznghaju jest jakby ze 20 lat za późno wydana... takie rzeczy to my, w Europie, robiliśmy w latach 80siątych. Nie ma w niej więcej treści - główna bohaterka albo ćpa, albo sypia z chłopakami albo jest akurat pijana.

Nic ciekawego. 

Tagi: Mian Mian
14:24, arturobandim , z miotłą
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 stycznia 2012
181.

Jestem, jestem... trochę świętowałam, ale już będę czytać! Jeszcze 63 dni mojej akcji, ciekawe ile ksiązek uda mi się przeczytać.

Powieść Mileny Agus to historia jej babci. szalonej dziewczyny ze wsi, która po czterech latach podstawówki pisała wiersze i lubiła rozmawiać na poważne tematy. Babci, która miała w sobie tajemnicę - ciągle szukała milości. w dzieciństwie, młodości, nawet jako mężatka i matka - ciagle myślała, że nie kocha za mocno, za dobrze, odpowiednio.

20:16, arturobandim , z miotłą
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Tagi