poniedziałek, 14 maja 2012
29. "Jest tam książka, która może pana zainteresować. Dzieło historyczne. Duży wolumin w skórzanej oprawie."
Kolejna przygoda z Jackiem Reacherem! Kupiłam te książkę w Biedronce i to chyba za 10 złotych, możecie sobie wyobrazić moja radość :)
sobota, 12 maja 2012
28. "Wszystko jest względne"
Teksas. Gorąco. Zbiera się na deszcz, ale póki co ziemia jest spalona słońcem, niebo prawie białe od upału. Nie ma czym oddychać. Jack Reacher łapie autostop. Wsiada do samochodu Carmen Greer i jego życie na kilka dni zajmuje historia kobiety i jej rodziny - starego teksańskiego rodu, siedzącego na pieniądzach. Okazuje się, że Carmen, Latynoska z pochodzenia, jest maltretowana przez swojego męża i poniżana przez jego matkę i brata. Nie widzi żadnego wyjścia z tej patowej sytuacji i dlatego prosi Reachera o pomoc - prosi, by on zabił jej męża. Są wynajęci zabójcy, grupa obserwatorów, jest młoda piękna prawniczka i tajemnica skrywana prze 12 lat, ale co najważniejsze - jest Jack Reacher i jego niezłomny charakter, wyostrzony jak stal umysł, silne pięści i żądza przygody.
poniedziałek, 07 maja 2012
27. "W zasadzie, lepiej nie zadzierać z dzisiejszymi służbami bazpieczeństwa. Kafka i Orwell daliby mi tę samą radę."
Och jaka wspaniała powieść po tych całych Borejkach! Zabrała mnie prosto z Poznania do Nowego Yorku i z ciepłej kuchni na Jeżycach na niebezpieczne ulice Manhattanu. Całą niedzielę czytałam opowieść o Jacku Reacherze! Reacher, jadąc metrem zauważa kobietę, ktroa spełnia wszystkie punkty z listy potencjalnych zamachowców-samobójców. Podchodzi do niej, po krótkiej rozmowie ona wyciąga pistolet i strzela sobie w podbródek. Okazuje się, że pracowała w Pentagonie... gdzie jechała w ciepły wrześniowy wieczór w zimowej kurtce, co robiła w Nowym Yorku, z kim miała się spotkać? Reacher nie znał wcześniej Susan Mark, ale zainteresował się losami kobiety i dążąc do jej rozwiązania poznał agentów federalnych, kandydata do Senatu, członków Al-Kaidy... a potem ruszył dalej, w samotna podróż przez kraj. Świetnie się czyta!
niedziela, 06 maja 2012
26. "Mało wykrzykników. To dobrze robi na styl."
"So this is the end... my only friend, the end" Skończyłam opowieść o rodzinie Borejków, spędziłam z nimi upojny miesiąc, przypominając sobie ich przygody, ich przyjaciół, znajomych i odkrywając nowe części sagi z Jeżyc. Ale już starczy... mam głód innych książek, ucieczki z Poznania i zatopienia się w jakiejś calkiem innej stylistyce. Jest czerwiec 2008 roku, do końca roku szkolnego został tylko tydzień. Łusia Pałys, prawie dziesięcioletnia, bardzo żałuje, ze nie będzie chodzić do szkoły, bo uwielbia swojego pana polonistę. Opowiada o nim wszem i wobec co Laurę (która a propos już definitywnie zerwała z Wolfim) doprowadza do absolutnego szału. Dopóki na jej drodze polonista Adam Fidelis nie stanie we własnej osobie... Podobała mi się ta część, bo po długiej nieobecności wracają Pulpa i Nutria. Poza tym Gaba ma wypadek, Ida jest matką już trójki dzieci (mały Kazimierz ma dopiero 8 miesięcy), profesor Dmuchawiec zaś gości u siebie Magdalenę - jedną z bliźniaczek Kreski (reszta rodziny Ogorzałków pojechała do Paryża, ale szesnastoletnia Magda nie chciała jechać). Kolejna część ma mieć tytuł "McDusia" także myslę, że poznamy Madzię Ogorzałek jeszcze lepiej.
sobota, 05 maja 2012
25. "Ja zwę się Łucja Pałys. A pan? Zakład, że nie, hihihi."
Niestety nie jest to część o sześcioletniej, rezolutnej Łucji Pałys, nieodrodnej córce swojej matki - Idy Borejko. Jest to część o Laurze i Wolfim i Róży i Fryderyku oraz o tym jak dziadek Borejko dziwaczeje na starość i nie pozwala wnuczkom wyjść za mąż za swych ukochanych. Jest też trochę o Józinku, któremu serce złamała Staszka Trolla a tak naprawdę to serce mu złamała nieumiejetność zgrabnej konwersacji z dziewczynami. I jest trochę o Ignacym G. Strybie, który po raz pierwszy w swym życiu wpada w sidła miłości - pięknej czarnowłosej Diany. I jest sporo Mickiewicza. A dzieje się to wszystko w zaledwie kilka lipcowych dni 2004 roku. A i jeszcze Janusz Pyziak przyjeżdża po przebaczenie... No naprawdę, dzieje się!
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
sobota, 28 kwietnia 2012
23. "Wszystko jest w końcu zawsze tak, jak być powinno."
W Sylwestra 2003 roku i przez pierwsze cztery dni 2004 roku poznajemy lepiej Józefa Pałysa - zmyślnego, bystrego, uważnego, małomównego dziewięciolatka. Ponieważ wszystkie siostry Borejkówny poszły na Sylwestra rodzeństwo Pałysów spędza wieczór u Babci i Dziadka. Razem z kuzynostwem... (a tych się naprawdę sporo porobiło, bo i Nutria ma już dwóch synków: Szymona i Jędrzeja i Pulpa ma drugą córeczkę: Norę). Ale wracając do Józefa... Przeżywa on niezachwianą, pierwszą i najpiękniejszą miłość do gimnazjalistki Stanisławy Trolli. Zaprzyjaźnia się z jej niecodzienną i oryginalną rodziną (szwagrem rastafarianinem Jamajczykiem z pochodzenia, Niemcem z urodzenia), walczy o jej względy z miągwą Ignacym G. Borejko - rozgadanym intelektualistą, przeżywa z nimi nieudany, ale fajny wyjazd do Gniezna i musi pogodzić się z tym, że Staszka opuszcza Poznań na zawsze. Dziewczynka jest chora (w książce nie ma informacji, jaka to choroba, ale ze wskazaniem na nowotwór) i kuracja w Niemczech lepiej jej pomoże. Ale jej wyjazd przynosi coś dobrego: Józef i Ignacy nareszcie rozumieją, że choć są tak różni, to bardzo się kochają i są sobie wzajemnie potrzebni. A i Pyza w ciąży... z Fryderykiem!!!
czwartek, 26 kwietnia 2012
22. "Nie płacz. Ludzie odchodzą, ale miłość pozostaje."
Ta część Jeżycjady jest nietypowa i wyjątkowa, opowiada o Melani Kalembie. Zaczyna się 31 grudnia 2000 roku, kiedy to Mila i Ignacy wybierają się do Moniki Pałys na Sylwestra a cofa się do 31 grudnia 1935 roku - roku urodzin Mili. Poznajemy najbardziej niewruszony filar rodziny Borejko, jako małą dziewczynkę, uczennicę podstawówki, studentkę, młodą żonę i matkę. Poznajemy jej prawną opiekunkę - Gizelę, bliskie przyjaciółki: Monikę i Lonię i Ignacego Borejko, kiedy był małym chłopcem. Pięknie opisana jest historia Poznania z najważniejszymi, przełomowymi wydarzeniami, realia życia codziennego oddane są z humorem, werwą i wielkim prawdopodobieństwem.
wtorek, 24 kwietnia 2012
21. "Panie kochany, kobita to jest dziwne stworzenie. Jedna jest mądra, druga, panie, jest głupia, ale każda jest dziwna."
Taka właśnie jest prawda! "Kobita to jest dziwne stworzenie". Jest 1999 rok, luty. Natalia wciąż mieszka w domu, bo odprawiła w końcu raz na zawsze Filipa Bratka. Ida i Patrycja urodziły dziewczynki tego samego dnia - 1 sierpnia. Gaba jest zajęta opiekowaniem się całą rodziną, Róża ciągle zakochana nieprzytomnie we Fryderyku, a czternastoletnia Laura coraz wredniejsza dla całej rodziny... Ponieważ nikt jej nie rozumie, postanawia jechać do siostry ojca do Torunia. Ciotka Alma Pyziak okazuje się okropną, suchą, złą zołzą i nie chce Laury wtajemniczyć, gdzie podziewa się jej tatuś. Na szczęście dziewczynka w Toruniu spotyka - przez przypadek, oczywiście (!) - Roberta Rojka, który całą, nieszczęsliwą i skruszoną zabiera ją z powrotem do Poznania. No i w końcu, po ilu to częściach, wyznają sobie z Nutrią miłość! 20. "A jak byłeś maly, to jakie miałeś włoski?"
To jest część o Róży Pyziak, właśnie tak, nie o Pyzie, bo Róża będąc w pierwszej klasie liceum prosi rodzinę, by zaczęła zwracać się do niej po imieniu. I to jest część o Róży adoratorach - trzech braciach Lelujka (młodszych braciach Jacka, kolegi Kreski ze szkoły): Wiktorze, Adrianie i Lucjuszu. I jeszcze jest to część o tym jak Róża zamiast któremuś z nich, oddaje swe serce kujonowi z klasy - Fryderykowi Schoppe. Poza tym Natalia wraca z Cypru, odwiedza ją nieśmiały Robert Rojek, ale nie ma siły nic powiedzieć, kiedy wkracza Filip Bratek i porywa ją w swe objęcia. Ślub ma być na Wielkanoc... Tygrys jest coraz bardziej niezależny, nieufny i zaczyna sprawiać problemy, wypytując się o ojca - Janusza Pyziaka. A Ida (po raz drugi) i Pulpa (po raz pierwszy) są w ciąży. |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|