ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
Blog > Komentarze do wpisu
"Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci..."

18 marca 2016 roku urodziłam pierwsze dziecko, syna. Jeszcze na sali porodowej trzymałam i czytałam "Próbę" Eleanor Catton (do tej pory nie skończona...). Potem dałam sobie 6 tygodni przerwy i zaczęłam znów czytać. Nie było łatwo dopóki nie znalazłam i nie przeprosiłam się z moim Kindlem :) Okazało się, że ebooki są strasznie tanie a Kindle bardzo leciutki i świetnie można jedną ręką bujać wózek a w drugiej trzymać czytnik. Niektórzy mówią, że kiedy dziecko pojawia się w życiu to nie ma nic czasu, że wtedy nie usiądziesz, że o książkach możesz zapomnieć, że tylko obowiązki i Bóg wie co... nie wierzcie w to! Jeśli nie macie jeszcze dzieci to po prostu nie wierzcie w to, a jeśli macie to wiecie z pewnością, że to nieprawda.

Chciałam wrócić, żeby znów zapisywać przeczytane książki. Długo mnie nie było, ale - jak mówią - lepiej późno niż wcale.

W 2016 roku przeczytałam kolejno:

1. "Pustułka" Berenika Miszczuk

2. "Futbol obnażony" Anonim

3. "Polska odwraca wzrok" Justyna Kopińskiej

4. "Kamienna noc" Gaja Grzegorzewska

5. "Płyń z tonącymi" Lars Mytting

6. "Genialna przyjaciółka" Elena Ferrante

7. "Historia ucieczki" Elena Ferrante

8. Historia nowego nazwiska" Elena Ferrante

9. "Historia zaginionej dziewczynki" Elena Ferrante

10. "Ciemne sekrety" Rosenfeldt/Hjorth

11. "Uczeń" Rosenfeldt/Hjorth

12. "Grób w górach" Rosenfeldt/Hjorth

13. "Skóra" Toni Morisson

14. "Jak przestałem kochać design" Marcin Wiecha

15. "Małe życie" Hanya Yanagihara

16. "Beksińscy. Portret podwójny" Magdalena Grzebałkowska

17. "Lampion" Katarzyna Bonda

18. "Stalker" Lars Kaplan

19. "Weź mnie za rękę" Tove Alsterdal

20. "Król" Szczepan Twardoch

21. "Mam na imię Lucy" Elisabeth Strout

To może niewiele, ale zakładając, że zaczęłam czytanie około maja wychodzi na to, że przeczytałam około 2,6 książki miesięcznie czyli jedną na dwa tygodnie. Myślę , że w porównaniu z wychowywaniem noworodka, niemowlaka, ogarnianiem domu, siebie oraz Euro we Francji (które oczywiście musiałam obejrzeć CAŁE) to i tak nieźle. 

 

 

niedziela, 02 lipca 2017, arturobandim

Polecane wpisy