ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
Blog > Komentarze do wpisu
195.

Czytałam poprzedni kryminał Kallentofta, ale powiem szczerze, że nic w ogóle  z niego nie pamiętam... dlatego to spotkanie z Malin Fors było, w wielkiej mierze, nowe i świeże, jakbym dopiero co ją poznała.

Szwedzkie miasteczka są najniebezpieczniejsze na świecie - każdy wielbiciel kryminałów już to wie. I nie inaczej jest tu. W parku zostaje znaleziona wymyta, wyszorowana do czysta 14letnia naga dziewczynka, z obrażeniami wskazującymi na gwałt i cięzkie zadrapania. Nic nie pamięta. Kiedy kilka dni później policja znajduje inną ofiarę z takimi samymi obrażeniami wiadomo już, że to lato będzie niespokojne. Samotna chwilowo Malin Fors (jej córka pojechała z ojcem na wakacje na Bali) będzie miała wiele pracy...

Opisy lata są świetne! Opisy gorąca, skwaru, upału, męczących się, dyszących, oblepionych potem ludzi są niezmiernie przekonujące i trochę przytłaczające. Ma się wrażnie, że słońce naprawdę osacza cię z każdej strony. Malin Fors jest 34latką samotnie wychowującą córkę, kochającą byłego męża, ale od czasu do czasu sypiającą z dziennikarzem z lokalnej gazety. Lubi tequilę i chodzić na siłownię. A my możemy z łatwością polubić ją, bo książkę czyta się dobrze, jest wciągająca.

czwartek, 23 lutego 2012, arturobandim

Polecane wpisy