ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
Blog > Komentarze do wpisu
128.

Smutna ta książka, smutna dlatego, ze prawdziwa...

Tess opowiada w niej o swoim siedmioletnim związku, o małżeństwie dla którego porzuciła poprzedniego narzeczonego, o dzieciach, które urodziła i wychowuje, o pracy, którą zostawiła, by spędzać więcej czasu z rodziną. O wspaniałym mężczyźnie którego dobrze zna i ciągle kocha, który jest jest mężem ale też  - co może ważniejsze - najlepszym przyjacielem.

Valerie opowiada o swoim życiu samotnej matki, o wypadku jaki spotkał jej synka i o wspaniałym, kompetentny, trochę przystojnym lekarzu, który zajął się Charliem. O przyjaźni jaka ich połączyła, o uczuciu, które powoli się między nimi rodzi, o sile tej emocji, która jest nie do zatrzymania.

Najgorsze jest to, że opowiadają o tym samym mężczyźnie...

Zdrada jest okropna! Ale książka w sumie dobrze, ciekawie napisana, polecam (tylko wtedy, kiedy się nie ma akurat złamanego serca).

czwartek, 08 września 2011, arturobandim

Polecane wpisy