ludzie mówią, że życie to jest to ale ja wolę sobie poczytać
Blog > Komentarze do wpisu
116.

O wiele lepsza ta powieść, niz ta, którą wcześniej czytałam. Pewnie dlatego, że główna bohaterka nie zakochuje się w narzeczonym przyjaciółki, co - jak kiedyś już pisałam - jest dla mnie większym science fiction niż książki Lema.

Claudia i Ben są fajnym, kochającym się małżeństwem trzydziestolatków. Tylko, że Ben chce mieć dziecko a Claudia nie - nie chce, nigdy nie chciała i on dobrze o tym wiedział. Rozstanie jest smutne, ale nieuniknione. Cała powieść to historia o odchodzeniu od egoizmu tak, żeby nie tracić swojej tożsamości, o dzieleniue się uczuciami, ale też przyjmowaniu ich w zamian, o kompromisach, które są trudne ale nie niewykonalne.

Dobrze się czyta!

środa, 24 sierpnia 2011, arturobandim

Polecane wpisy